Bulterier SerwisBulterier Forum Polskie Forum Miłośników Rasy Bulterier

INTERNATIONAL WEEKEND 12 & 13 november 2011 Holland

Re: INTERNATIONAL WEEKEND 12 & 13 november 2011 Holland

Postprzez ex se natus » Śr lis 23, 11 19:30 pm

Tak jak już też wspomniał Andrzej, że wybiera się ją z pośród psów, które jadą na open, wypełnia się formularz z danymi dotyczącymi tych psów i wysyła mailem do organizatora CC. Na tym polega ta wielka organizacja. Nie rezerwuje się np autokaru czy noclegu dla reprezentacji, nie, to leży w gestii uczestników, każdy indywydualnie musi to zrobić. Tak właśnie to wygląda. Co do naszego pierwszego występu, chętnych na wyjazd było bardzo mało, na siłę ściągałam psa z Czech, byle by były psy poniżej 2 lat, psy były z łapanki można by powiedzieć, mimo tego zajęliśmy 3 miejsce, wtedy to był sukces.
Avatar użytkownika
ex se natus
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
 
Posty: 490
Dołączył(a): Cz lip 06, 06 7:45 am
Lokalizacja: Łódź

Re: INTERNATIONAL WEEKEND 12 & 13 november 2011 Holland

Postprzez era-teriera » Cz lis 24, 11 10:12 am

agatas napisał(a):Dziewczyny, no ale gdzie? Weszłam na jakieś inne forum http://www.bulterier-forum.pl/, ale tam same "buzi - dupci".
Gdzie szukać?
Nieco wyszłam z tematu więc nie mogę się odnaleźć z tymi forami.
A też chętnie zamiast serialu bym się rozerwała.......


Agato - myślę, ze na w trakcie następnego grilla w UK masz szansę dowiedzenia się wszystkiego (David, Teresa, Ana, Tracy a i może zaproszeni goście innych narodowości też co nieco będą wiedzieć 8) ), nie tylko o polskich występach, lecz także o bijatykach Anglików. A najlepiej to pojechac samemu i być świadkiem tych jakże emocjonujących wydarzeń.

Do Zigiego- na następnej wystawie przełamię mą nieśmiałość i poproszę Cię o autograf :!: , a i może będę miała zaszczyt uścisnąć dłoń :jupi:

nietaktowna Jagna :6:58:

era-teriera
 

Re: INTERNATIONAL WEEKEND 12 & 13 november 2011 Holland

Postprzez Jaga » N lis 27, 11 15:18 pm

zig hauer napisał(a): ps. Tradycyjnie poszukuję w sieci Bazy e-bullterrier. Powstanie Warszawskie upadło zabrakło dni do odliczania. Powoli tracę nadzieję na reaktywację :D

"Serwis stanął na nogi" :jupi:
Jak już stanął i ponownie się nie przewróci to może warto zaktualizować tam "Bazę przebadanych psów" :idea:
Większość widniejących tam badań jest już dawno przeterminowana :?
Kilka z tych super przebadanych psów jest już nawet za TM :(
http://www.tridacna.republika.pl
Obrazek
Prawd jest tyle ile doop - każdy ma swoją!
Avatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
 
Posty: 1917
Dołączył(a): Śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy

Re: INTERNATIONAL WEEKEND 12 & 13 november 2011 Holland

Postprzez Jaga » N lis 27, 11 15:35 pm

era-teriera napisał(a): Do Zigiego- na następnej wystawie przełamię mą nieśmiałość i poproszę Cię o autograf :!: , a i może będę miała zaszczyt uścisnąć dłoń :jupi:
nietaktowna Jagna :6:58:

Nie chcę robić tu za adwokata Zigiego, ale pierwszy raz spotykam się z sytuacją gdzie autorka poczytnej książki o rasie chce poprosić o autograf autora "paszkwili" na temat tejże rasy :shock:
A nawet będzie miała zaszczyt uścisnąć mu tą kaprawą dłoń wypisującą te "paszkwile" ;D
Koniec świata podobno blisko..... :mrgreen:
http://www.tridacna.republika.pl
Obrazek
Prawd jest tyle ile doop - każdy ma swoją!
Avatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
 
Posty: 1917
Dołączył(a): Śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy

Re: INTERNATIONAL WEEKEND 12 & 13 november 2011 Holland

Postprzez zig hauer » Pn lis 28, 11 2:34 am

Na fan club jestem za cienki ale groupies mile widziane. Może na stare lata przyjdzie mi doświadczyć tych emocji związanych z rzucaniem bielizny osobiste przez wielbicielki mego talentu. :D

Po 4 miesiącach ruszyła wreszcie stara nowa baza Już się nie mogę doczekać tych kolejnych zdrowych osobników a miejsca zrobiło się aż nadto. Tylko ostrożnie z tymi wpisami nie na huuurrrra !!! bo znów coś padnie. Na konkurencyjnym współpracującym z bazą forum aż roi się od tych przebadanych zapowiada się ciekawa lektura. Oby tylko ta baza zamiast powiększać się nie zaczęła się kurczyć bo jak na razie to z 43 standardów co najmniej 5 zasługuje na świeczkę....i to nie na torcie.

ps. chyba temat zaczyna nam się trochę rozjeżdżać :D
POZDRAWIAM ZESPÓŁ REDAKCYJNY " SZAREGO "FORUM
RŻNĄĆ GŁUPA TO TEŻ SZTUKA !

zig hauer
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
 
Posty: 127
Dołączył(a): Wt gru 08, 09 1:18 am
Lokalizacja: Warszawa/Prowincja

Re: INTERNATIONAL WEEKEND 12 & 13 november 2011 Holland

Postprzez era-teriera » Pn lis 28, 11 15:25 pm

Na groupies jestem ciut za leciwa, bielizną nie nawykłam rzucać......także pozostanę przy przełamywaniu mej niesmiałości i przy prośbie o autograf. Odpowiedni kajecik już nawet zakupiłam, gdzie złotymi zgłoskami przepisuję Twe "prawdy objawione" :mrgreen:

"autorka poczytnej książki o BT" :devil:
Jagna

era-teriera
 

Re: INTERNATIONAL WEEKEND 12 & 13 november 2011 Holland

Postprzez Jaga » Pn lis 28, 11 16:16 pm

zig hauer napisał(a): Po 4 miesiącach ruszyła wreszcie stara nowa baza. Oby tylko ta baza zamiast powiększać się nie zaczęła się kurczyć bo jak na razie to z 43 standardów co najmniej 5 zasługuje na świeczkę....i to nie na torcie.

Cytat:
"Zrobiłyśmy porządek w bazie przebadanych psów. Wszystkie nieaktualne badania zostały usunięte. Zachęcamy do dodawania aktualnych badań i oczywiście nowych przebadanych psiaków :)"
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wszystkie nieaktualne badania zostały usunięte. A co z nieaktualnymi już psami widniejącymi jeszcze w bazie :?:
Może powinna widnieć tam także informacja o przejściu psa za TM :idea:

Obrazek
http://www.tridacna.republika.pl
Obrazek
Prawd jest tyle ile doop - każdy ma swoją!
Avatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
 
Posty: 1917
Dołączył(a): Śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy

Re: INTERNATIONAL WEEKEND 12 & 13 november 2011 Holland

Postprzez era-teriera » Wt lis 29, 11 12:08 pm

jak tak doskonale temat się rozwija to i ja tak zupełnie "z czapy" chciałam się podzielić następującymi refleksjami:




Kopenhaga, 1 niedziela Adwentu 2011

Pokój Wam!

Ależ przedziwnie rozpoczyna Pan Bóg Nowy Rok kościelny w Kopenhadze. Cały dzisiejszy dzień wieje strasznie silny wiatr, jakby chciał coś posprzątać, wymieść, może poukładać na nowo... Zastanawiamy się, czy wyrwie nam wreszcie te piękne okna balkonowe, czy może nie. Jak je pozaklejać, by nie hulało w całym mieszkaniu. A tu wieczorem przychodzi list mailowy z Karagandy, w którym siostra pisze o ich doświadczeniach niebezpiecznego stepu, braku pieniędzy i oczywiście o tym, że Pan Bóg daje pracę i pieniądze na jeden dzień, jak na pustyni dawał Izraelitom mannę. I w tym momencie nasze problemy z oknami w środku cywilizacji wydają się bardzo malutkie.

Ten ostatni czas, to jedno wielkie doświadczenie ludzkiej życzliwości dla naszej rodziny. To od Was uczymy się sami i próbujemy pokazywać naszym dzieciom jak się dba o innych, że ważne jest dostrzegać te gesty i próbować być wdzięcznym Bogu i ludziom, i wreszcie, by prosić Dobrego Ojca o serce wrażliwe na potrzeby drugiego człowieka. Tydzień temu odwiedził nas Robert K. - brat z naszej kieleckiej wspólnoty. Przywiózł dary w niewyobrażalnej ilości. Bardzo za nie dziękujemy i mamy nadzieję, że Pan Bóg odda Wam stukrotnie! I jeszcze odwiedziła polska znajoma rodzina z Aalborga i jedna znajoma ze wspólnoty w Kopenhadze. I dostałam bukiet kilkunastu przepięknych róż. Tak bez specjalnej okazji. Dla mnie, zanurzonej w codzienne zmaganie, trud i obowiązki, było to jak powiew łagodnego wiatru nad brzegiem morza o zachodzie słońca, albo wrażenie na szczycie właśnie zdobytej góry, z którego rozciąga się piękny widok. Kto z Was tego doświadzczył, na pewno wie o jakim uczuciu mowa: o tym poczuciu bycia kochanym, zadowolonym, kiedy oddychasz głeboko i nic nie jest w stanie zmącić Ci tej pewności, że Ten, który to wszystko tak cudownie stworzył jest żywy i działający i ciągle Ci towarzyszy z tą Swą delikatnością i czułością. Mieliśmy też ostatnio, W. i ja, rozmowę z naszym katechistą. Też pełną życzliwości i troski. A trójka naszych młodszych dzieci miała okazję uczestniczyć w dorocznej zabawie zorganizowanej przez seminarium Redemptoris Mater w Kopenhadze dla dzieci ze wspólnot neokatechumenalnych Danii i południowej Szwecji z okazji zbliżjącego się Bożego Narodzenia. Kilka godzin super zabawy w "przewalanie niedźwiedzia", czyli prawdopodobnie napotężniejszego i najsilniejszego księdza w Danii, współzawodnictwo drużynowe w kilku konkurencjach związanych z różnymi sytuacjami biblijnymi (każda drużyna miała inaczej pomalowane twarze, przez nas - rodziców, więc i my mieliśmy niezły ubaw tworząc motylki, kotki, smoki, spidermany, czy wampirki, na twarzach naszych dzieci), wreszcie agapa - czyli super poczęstunek: kluseczki, hamburgery, chipsy, niezdrowe, ale przez wszystkich uwielbiane picie, a nawet popcorn. I jeszcze rozbijanie piniaty (jeśli dobrze pamiętam nazwę) - wielkiego czegoś, co wisi na głowami, i co każde dziecko próbuje po kolei uderzać kijem bejsbolowym, aż to coś się rozpadnie i wysypie się całe mnóstwo cukierków. Na koniec śpiewałiśmy trochę skocznych włoskich i hiszpańskich kolęd i innych melodii, i każdy dostał w prezencie małą szopkę bożonarodzeniową i ładny mały krzyżyk i zakończyliśmy krótką modlitwą. A potem, gdy po godzinie 22 żegnaliśmy się ze wszystkimi, widzieliśmy jak klerycy i rektor sprzątają cały bałagan. A okazało się, że to jeszcze nie koniec życzliwości, bo gdy zbieraliśmy się do wyjścia, znalazła się życzliwa dusza w osobie księdza Mikołaja, który zawiózł nas na dworzec i jeszcze hojnie obdarował.

Pan Bóg pomógł mi też, przez różne sytuacje, mieć pokój w sprawie szukania pracy dla mnie. Jest wielu braci, którzy szczerze chcieliby, by się nam dobrze powodziło i szukają każdej okazji, by znaleźć dla mnie pracę. Ja oczywiście odpowiadam na każdą propozycję z dwóch powodów: bo szukam Woli Bożej i by jak najmniej ludzi mnie sądziło, że np. "muszą" nam pomagać, podczas gdy ja nie pracuję. Oczywiście staję w szczerości wobec Ojca Niebieskiego, bo według mnie lepiej jest dla rodziny, gdy żona i mama jest w domu. Ale mam także świadomość, że w pewnych sytuacjach Wolą Pana Boga może być, bym pracowała. Ostatnio usłyszeliśmy oboje z Wiesiem pytanie, by rozeznać kto z rodziny pracuje w domu, a kto na zewnątrz; mi zadano pytanie, czy mam wolność w tej sprawie, czy kierują mną jakieś afekty, opinie ludzi, czy poczucie winy lub źle pojętej odpowiedzialności za rodzinę. Jednocześnie od czwartku Jasiu zaczął po szkole troszkę pracować roznosząc ulotki i ma perspektywę pomagać w sklepie na razie w okresie przedświątecznym. Także dzisiaj po polskiej Mszy św. podszedł do mnie jeden pan z zapytaniem, czy Adaś mógłby ewentualnie odprowadzać jego dwóch małych synków na piłkę nożną dwa razy w tygodniu. Jeszcze to nic pewnego, ale te wszystkie fakty pokazały mi po raz kolejny, że Pan Bóg jest bardzo troskliwym Ojcem i niezwykle oryginalnie rozwiązuje problemy i odpowiada na pytania, które Mu w życiu zadajemy.

Zaczął się Adwent, a więc i wspólne poranne Laudesy w Kościele. Tu w Kopenhadze do tego zaproszona jest szczególnie jedynie 1 wspólnota, a więc ok. 8 osób, które są w stanie dotrzeć bardzo rano do kościoła, w tym my, którzy jeszcze nie umiemy psalmów po duńsku. Zapowiada się, że nie będzie tak pięknie jak w Kielcach, chociaż .... przecież pięknie nie musi oznaczać dużo ludzi. W każdym razie zaczynamy dopiero po Obwieszczeniu Adwentowym, które tu będzie miało miejsce w środę, 30 listopada.

Proszę o modlitwę za siebie i za jedną siostrę z naszej kopenhaskiej wspólnoty - Veronikę, bo obie przechodzimy przez ogień pewnych pokus. A grzech niestety czai się u drzwi i czeka ... Już samo pisanie o tym mi pomaga zobaczyć całą brzydotę grzechu, brutalizm jego konsekwencji. Oby Pan Bóg miał nas w swoich kochających Ramionach!!!

Od Duńczyków możemy się uczyć ubierać domy już od początku Adwentu. Ku mojemu zaskoczeniu w każdym sklepie jest ogromny wybór wieńcy adwentowych , świec z cyferkami od 1 do 4 lub na jednej od 1 do 24. To jest super! Są także kalendarze adwentowe dla dzieci - wszystkie niestety ozdobione w chionki, mikołaje i krasnoludki. Ogromne choinki stoją na każdym kopenhaskim placu, centra handlowe toną w światełkach, ozdobach świątecznych, ale nie widziałam nigdzie najmniejszego akcentu Bożego Narodzenia. Szłam pewnego dnia przez takie pięknie przystrojone centrum handlowe i w pewnej chwili wyobraziłam sobie pustkę, którą przysłaniają te piękne dekoracje. Poczułam w sercu wdzięczność, że naszą rodzina ma tę łaskę świętowania naprawdę, radości prawdziwej, nadziei głeboko w sercu. Próbowałam pokazać to naszym dzieciom. Ufam, że też tego doświadczą, bo rzeczywiście pokusa zachwycenia się jedynie pięknyn, dotykalnym wystrojem świata w tym okresie jest wielka. Tę pustkę czuje się dopiero później, kiedy czasem człowiek zostaje sam. A tu w Danii takich ludzi jest bardzo wielu.

Wyobraźcie sobie, że ksiądz biskup Czeslaw K. - jedyny biskup Danii, zaprosił wszystkich wiernych na swoje 60 te urodziny. Byliśmy również my. Oczywiście najpierw była Msza św. w katedrze, a potem przeszliśmy wszyscy na Agapę do pobliskiego budynku. Był szwedzki stół, ale suto zastawiony. Ludzi dużo, tzn. ok 150-200, jedzenie ciągle donoszono. W obsłudze pomagali klerycy z seminarium Redemtoris Mater w Kopenhadze. Były życzenia, rozmowy. Byliśmy bardzo zadowoleni. Potem słyszeliśmy, że ksiądz biskup również. Żeby Wam trochę przybliżyć tego człowieka opiszę jedną sytuację. Odbywało się spotkanie księdza biskupa z przedstawicielami różnych rzeczywistości w kościele duńskim. Po zakończeniu nasz odpowiedzialny podszedł do niego i powiedział, że nie mamy prezbitera na najbliższą Eucharystię, a ksiądz biskup stwierdził, że w takim razie przyjedzie on. I tak się stało. Byliśmy zaskoczeni, ale i bardzo wdzięczni.

Zdecydowaliśmy, że na razie zostajemy w naszym mieszkaniu, które wynajmujemy od członków Loży Masońskiej.Obniżyli nam, na naszą prośbę, troszkę czynsz, penwną pomoc dostajemy również z "systemu", czyli od państwa, więc dajemy radę. Pomyśleliśmy, że widocznie potrzeba modlć się także za ludzi należących do Loży Masońskiej.

Przekazujemy Wam wszystkim serdeczny pocałunek pokoju!

Oddajemy Was Wszystkich w opiekę Dobrego Ojca Niebieskiego!

Prosimy o modlitwę za nas, za całą sytuację ludzi w Danii!

era-teriera
 

Re: INTERNATIONAL WEEKEND 12 & 13 november 2011 Holland

Postprzez Jaga » Wt lis 29, 11 12:51 pm

Jak nie ma się już żadnych argumentów w dyskusji na temat bulowatych to się wali temat "z czapy" :devil:
Może zamiast walić natchnione teksty to zabrać się za dokończenie sprzątania i uaktualnienie starej/nowej bull - bazy :idea:
Albo napisać nowy i poczytny przebój o bulterierach ;D
Polecam jednak zapisać się na forum :]
http://forum.shamanika.pl/religioznawstwo-ogolne-f46/
http://www.tridacna.republika.pl
Obrazek
Prawd jest tyle ile doop - każdy ma swoją!
Avatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
 
Posty: 1917
Dołączył(a): Śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy

Re: INTERNATIONAL WEEKEND 12 & 13 november 2011 Holland

Postprzez Sauron » Wt lis 29, 11 19:29 pm

Jagna, czy to nowa publikacja o braciach z kieleckiej wspólnoty? Jeśli tak to ja też poproszę o autograf :640:

Jaga napisał(a):Albo napisać nowy i poczytny przebój o bulterierach


to jest dobra myśl :idea:
Wydawcę Jagna ma super, w 2008 dostałam kilka maili z redakcji i nawet telefon czy nie chcę na wyprawki kupić lub dać reklamy na łamach publikacji, bodajże po 7 złociszy z kawałkiem za książkę napisaną przez hodowcę rasy :!: Super sprawa i marketingiem się zajmują, nic tylko pisać, pisać i pisać :)
Avatar użytkownika
Sauron
Bulomaniak
Bulomaniak
 
Posty: 26
Dołączył(a): Cz lip 14, 11 11:54 am
Lokalizacja: 3miasto-okolice

Re: INTERNATIONAL WEEKEND 12 & 13 november 2011 Holland

Postprzez ex se natus » Wt lis 29, 11 19:38 pm

w tej publikacji są użyte moje zdjęcia, oczywiście nie są podpisane ani kto jest ich autorem ani jakie są psy na nich, prosiłam o ich usunięcie, jak do tej pory cały czas tam są
przyznam, że w 2008 wyraziłam zgodę na użycie moich zdjęć, ale nie wiedziałam, ze będą one anonimowe, zgodę wycofałam
Avatar użytkownika
ex se natus
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
 
Posty: 490
Dołączył(a): Cz lip 06, 06 7:45 am
Lokalizacja: Łódź

Re: INTERNATIONAL WEEKEND 12 & 13 november 2011 Holland

Postprzez zig hauer » Śr lis 30, 11 2:01 am

Nie wiem co Jagna miała na myśli zamieszczając ten ciężki list " od czapy". W tej sytuacji celniejsze byłoby określenie " z innej parafii".
Jakoś przebrnąłem przez ten list. Było ciężko. Przejmująca jest rola emigranta pozostającego w wierze. Z jego treści wynika że w Danii "piździ jak w kieleckiem" więc na pogodę nie mogą narzekać bo są do tego przyzwyczajeni. Bida w Danii roboty nie ma czyli żal za krajem jak to mówią " zamienił stryjek siekierkę na kijek ". Modlitwą głodu się nie zabije a wypasione stoły podobnie jak w Polsce mają tylko Redemptoryści. Jednym słowem od Redemptorystów wybaw nas Panie.

A teraz słów kilka o książce jeżeli takiego określenia można użyć w stosunku do broszury. To raczej coś z pogranicza serii " Poczytaj mi mamo" - więcej obrazków niż treści. Nie wiem czy w tej sytuacji Agnieszka powinna domagać się zakazu publikacji zdjęć bo zostanie treść spisana na dwóch kartkach plus okładka. Odsiewając dalej bibliografię jedyne co zostało napisane przez autorkę to "nota o autorce". To chyba trochę za mało jak na książkę o rasie. Dysponuję wersją demo tej lektury jak mniemam pisanej jakiś czas temu. Niebawem ukaże się wydanie drugie rozszerzone o jedno zdanie "Autorka sukcesów Reprezentacji w latach 2007-2010". Aż bije po oczach lista hodowli. Nie mam tu na myśli przydomków tam umieszczonych a raczej warstwę estetyczną przypominającą nekrologi z " Życia Warszawy ".
"Autorka poczytnej książki" hmmmmm. Nie znam nakładu tego dzieła ani miejsca jej debiutu. Z całą pewnością nie odbyła się ona w EMPIK-u a i jej fragmentów nie czytał Zapasiewicz. Kazia Szczuka też jeszcze nie napisała recenzji ww. pozycji być może zrobi to zaraz po mnie. Nie znam zabiegów marketingowych dla podniesienia sprzedaży ale może by tak zrobić z niej dodatek do sylwestrowego wydania Faktu -tytułu tak często cytowanego. Nie wiem czy to faktycznie nie był zły pomysł z tym dodatkiem do wyprawek. Przecież kojce trzeba czymś wykładać a wiadomo że w papier wsiąka najlepiej byleby nie był kredowy. Tak sobie głośno myślę po co wydawać coś co z całą pewnością nie dorównuje pozycjom już istniejącym. Chyba tylko żeby mówili " Jagna kobieta renesansu". Aż się boję myśleć co będzie za chwilę. Autorce pobyt w Krakowie się przedłuża a Szymborska w szpitalu. Czyż by szykował się kolejny literacki Nobel. :lol:
POZDRAWIAM ZESPÓŁ REDAKCYJNY " SZAREGO "FORUM
RŻNĄĆ GŁUPA TO TEŻ SZTUKA !

zig hauer
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
 
Posty: 127
Dołączył(a): Wt gru 08, 09 1:18 am
Lokalizacja: Warszawa/Prowincja

Re: INTERNATIONAL WEEKEND 12 & 13 november 2011 Holland

Postprzez Jedi » Pt gru 23, 11 23:28 pm

Zig Hauer ja bym się pokusiła o zaśpiewanie tej jakże pasjonującej lektury. Jak widzieliśmy w Kielcach ubranko już jest bo piosenka aktorska charakteryzuje się tym, że wszyscy na czarno. Zawsze to przydadzą się bliskie związki z krajem Piaf i Aznavura Andrzeju czy nasza ulubiona pani magister wzięła od Ciebie autograf :638:
Avatar użytkownika
Jedi
Bulomaniak
Bulomaniak
 
Posty: 24
Dołączył(a): Pn paź 24, 11 15:59 pm


Poprzednia strona

Powrót do 2011

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość