przez cezaryna2 » N lut 17, 08 17:38 pm
Wita. Co do dysplazji to na razie nie jestem w temacie, bo nigdy się z tym nie spotkałem.Ale z rozciętymi łapami i innymi ranami u poprzednich swoich psów miałem dużo do czynienia.
Tak jak na pierwszej wojnie światowej RIVANOL ratował życie żołnierzom, tak teraz od kilkudziesięciu lat ratuje mnie i moje psy.To stary, sprawdzony i niedoceniany środek na wszelkiego rodzaju rany.Działa bakteriobójczo, jak antybiotyk. PO przemyciu rany nie trzeba jej zaklejać. Wystarczy po spacerze znowu ja przemyć i tak kilka razy. Rana sama wyschnie a rivanol wszystko wyciągnie.Dostępny jest w tabletkach, które trzeba rozpuszczać- w aptece, bez recepty-taniocha.
Na pewno ten środek nikomu ze zwierząt ani ludzi nie zaszkodził, do dzisiaj. A że jest mało popularny, bo nieznany, tanmi , ogólnie dostepny i wetom zabrałby wiele "chlebka".
Pozdrawiam i radzę to spróbować.