Strona 1 z 2
kuleje :(

Napisane:
Pn lut 12, 07 10:04 am
przez beti9

Napisane:
Pn lut 12, 07 12:02 pm
przez JonSnow
Idź do weta. Być może w ranie zostały jakieś mało widoczne odłamki i się babrze. Lepiej aby to obejrzał wet, oczyścił i dał antybiotyk jeśli trzeba.
Bandaż każdorazowo zaklejałem plastrem i po spacerze ściagałem - dosyć to upierdliwe, inny sposób zabezpieczenia to chyba jedynie but na psią nogę.

Napisane:
Pn lut 12, 07 15:46 pm
przez Kasia
Gdy mój pies miał rozciętą łapę i opatrunek to mu zakładałam skarpetkę na podwiązce. Teraz można wykorzystać dziecinne szelki. I to musiał mieć do wyleczenie, bo ściągał opatrunki i wylizywał szwy.

Napisane:
Wt lut 13, 07 10:23 am
przez beti9
weteynarz przepisal mi antybiotyk LATICORT masc smaruje jej lapke 3 razy dziennie nadal kuleje ale juz jest lepiej


Napisane:
Śr lut 14, 07 21:35 pm
przez monik@

Napisane:
N lut 17, 08 15:53 pm
przez maxmichalski
Cześć wszystkim. Podłączyłem się pod temat beti9 ze względu na podobny charakter problemu.
Moja 5 m-czna suczka ma od czasu do czasu problem z biodrami. Nie mam pojęcia co to może być.
Byłem u weta - rentgen i dysplazja jest wykluczona.
Objawy:
Podczas spaceru odkręca głowę i podgryza lewe biodro. Dwa razy zdarzyło się że usiadła i miała problem z wstaniem.
Bardzo proszę o jakieś sugestie. Może ktoś miał to samo u swojego bulla.

Napisane:
N lut 17, 08 17:38 pm
przez cezaryna2
Wita. Co do dysplazji to na razie nie jestem w temacie, bo nigdy się z tym nie spotkałem.Ale z rozciętymi łapami i innymi ranami u poprzednich swoich psów miałem dużo do czynienia.
Tak jak na pierwszej wojnie światowej RIVANOL ratował życie żołnierzom, tak teraz od kilkudziesięciu lat ratuje mnie i moje psy.To stary, sprawdzony i niedoceniany środek na wszelkiego rodzaju rany.Działa bakteriobójczo, jak antybiotyk. PO przemyciu rany nie trzeba jej zaklejać. Wystarczy po spacerze znowu ja przemyć i tak kilka razy. Rana sama wyschnie a rivanol wszystko wyciągnie.Dostępny jest w tabletkach, które trzeba rozpuszczać- w aptece, bez recepty-taniocha.
Na pewno ten środek nikomu ze zwierząt ani ludzi nie zaszkodził, do dzisiaj. A że jest mało popularny, bo nieznany, tanmi , ogólnie dostepny i wetom zabrałby wiele "chlebka".
Pozdrawiam i radzę to spróbować.

Napisane:
N lut 17, 08 17:48 pm
przez maxmichalski
MAM NADZIEJE żE DOBRZE ZROZUMIAłEM:
TEN śRODEK JEST NA WSZELAKIE RANY
MOJA PSINA NIE MA żADNEJ
MOżE KTOś MIAł TAKIE SAME OBJAWY U SWOJEGO BULLOWATEGO I UDAłO MU SIę TO WYELIMINOWAć

Napisane:
N lut 17, 08 17:49 pm
przez Edyta Nowacka
kurcze- a moze ja cos w jamie brzusznej boli?
sprawdzales uciskajac czy nie ma jakiejs bolesnosci- biodro to w sumie jedyna rzecz najdalej do ktorej siega sobie bull wiec moze ja boli cos w srodku?

Napisane:
N lut 17, 08 17:51 pm
przez maxmichalski

Napisane:
N lut 17, 08 17:55 pm
przez Edyta Nowacka

Napisane:
N lut 17, 08 18:50 pm
przez Kasia

Napisane:
N lut 17, 08 18:53 pm
przez Edyta Nowacka

Napisane:
Pn lut 18, 08 10:15 am
przez bauz

Napisane:
Pn lut 18, 08 12:27 pm
przez Edyta Nowacka
ja rivanolem robiłam przepłukiwania podskórne przetok gronkowca u mojego poprzedniego bulla. Nienawidze tego srodka. Kojarzy mi sie strasznie. I barwi paluszki
