Nie załatwia sie w domu często, zdarza mu sie popuścić gdy ktoś wraca do domu ze sklepu mięsnego

lub gdy zostaje dłuższy czas w domu sam. A co do tego że mu sie chce pić to od razu sprawdzałem, zawsze krzyczałem "zostaw" i odstawiałem do miski z wodą lub mlekiem, ale on od razu biegł w to samo miejsce i pił jakby to było dużo lepsze od mleka

Rokuś w sumie zawsze miał takie smaki, cebula mu smakowała, kiedyś nawet próbował ukraść mojej matce zmywacz do paznokci, kiełbasa jest "be" za to płatki śniadaniowe pyszne. Licze że mu przejdzie i na zdrowiu sie nie odbije.