dusi się, parska
Mój bull od jakiegoś czasu często ma coś takiego "jakby się zachłysną", parska tak jakby np. piasek mu do nosa wleciał czy woda nie do odpowiedniej dziurki. Dzieje mu sie tak bez powodu tzn. stoi sobie i nagle zaczyna parskać, albo idzie sobie i zaczyna. Nie ma żadnej konkretnej rzeczy poprzedzającej te "ataki". Trwa to chwile i mu przechodzi.
Od jakiegoś czasu mamy remont i na podwórku jest kupa piachu wiślanego po którym x razy dziennie szarżuje -może to przez ten piach?
Ostatnio też rzadko odkurzam i jest dość sporo kurzu (kręgosłup mnie boli i nie bardzo mogę a mąż zawsze sobie jakąś wymówkę znajdzie). Na dworzu też był cement, jakieś kleje czy coś tam do elewacji i tez pewnie sporo pyłu z tego wszystkiego jest tam do tej pory.
Mieszkamy na wsi, może to przez jakieś pyłki roślin tak prycha? A może to prychanie to jakiś jego nowy pomysł na komunikacje i oznajmianie np. nudy??
co o tym sądzicie?
Od jakiegoś czasu mamy remont i na podwórku jest kupa piachu wiślanego po którym x razy dziennie szarżuje -może to przez ten piach?
Ostatnio też rzadko odkurzam i jest dość sporo kurzu (kręgosłup mnie boli i nie bardzo mogę a mąż zawsze sobie jakąś wymówkę znajdzie). Na dworzu też był cement, jakieś kleje czy coś tam do elewacji i tez pewnie sporo pyłu z tego wszystkiego jest tam do tej pory.
Mieszkamy na wsi, może to przez jakieś pyłki roślin tak prycha? A może to prychanie to jakiś jego nowy pomysł na komunikacje i oznajmianie np. nudy??
co o tym sądzicie?