Sedalin
Właśnie zakupiłam ten lek u weta i jak to zwykle bywa nic się nie dowiedziałam o skutkach ubocznych, a tylko ogólnie jak ten lek działa, że uspokaja psa. No to jak zwykle w takich sprawach włączam neta i sprawdzam. Dowiedziałam się jak to potrafi psa ściąć nawet na kilkanaście godzin. Z jednej strony chcę żeby mu delikatnie noc minęła, zwłaszcza że trochę ludzi też będzie i będzie podjarany na maksa. Ale nie chcę by coś mu się miało dziać a ja miałabym spędzić całą noc patrząc czy pies się nie dusi, albo ma biegunkę. Kocham mojego diabełka, ale to nie znaczy, że musi być wszystko pod jego dyktando. Panci też się należy trochę rozrywki
Jak mu nic nie podam to nakręci się na maksa, bo wiem jak on kocha ludzi i musi się dosłownie jak dziecko popisywać przed nimi. Ok, nie o to tu chodzi. Chciałabym się dowiedzieć jak działał ten lek na Wasze psiaki i czy jest on w pełni bezpieczny. A może ktoś żałował, że go podał?