Strona 1 z 1
cieczka a dalszy rozwoj

Napisane:
N wrz 24, 06 19:47 pm
przez MiMi
spotkalam sie juz wielokrotnie z opinią, ze po pierwszej cieczce sunia juz niewiele urosnie i raczej malo sie juz rozwija i niewiele zmienia. jednak mam inne spostrzezenia i nie wiem co o tym myslec. niektore sunie dostaja pierwsza cieczke w wieku 7 mcy i widze ze jeszcze wiele sie potem zmienily, urosly i zmężnialy. jakos nie chce mi sie w to wierzyc ze rozwoj hamuje sie. znaczyloby to przeciez, ze moglyby byc kryte juz na pierwsza cieczke, skoro niby juz rozwiniete i rozwoj sie zakonczyl. a przeciez nikt o zdrowych zmyslach nie pokryje 7-10 miesiecznej suki? jaka jest wasza opinia?

Napisane:
Pn wrz 25, 06 11:12 am
przez JonSnow
Mogę się wypowiadać tylko na przykładzie własnego doświadczenia. Po pierwszej cieczce moje suczki były szczurkami, teraz może nie są szczególnie potężne, ale wyglądają dużo, dużo lepiej. IMHO tak koło końca drugiego roku można zobaczyć jak sucz wygląda ostatecznie, choć znam psy co się nawet koło 3,4 roku jeszcze zmieniły (spotężniały).

Napisane:
Pn wrz 25, 06 16:03 pm
przez kamila
Mimi - moja Coco dostała cieczkę w wieku 6 mcy, a następną 4 miesiące później (pobuzowały jej hormony podobno). Załamałabym się gdyby jej rozwój zahamował się na tym 6 miesiącu, ale ona ciągle się zmienia. Wprawdzie nie jest bullpotworem, ale nadal rośnie (kiedy robiliśmy jej prześwietlenie po tym jak się przećwiczyła i myśleliśmy, że zwichnęła staw - to lekarz powiedział, że proces kostnienia kończyn długich nie jest zakończony tzn. że wciąż rosną) wprawdzie nie tak intensywnie jak początkowo ale wciąż. Gorzej z masą bo po urojonej schudła 5 kg i to bardzo widać, ale nadrobimy!!!

Napisane:
Pn wrz 25, 06 18:37 pm
przez MiMi
a w jakim byla wieku kiedy przeswietlano jej łapy?

Napisane:
Pn wrz 25, 06 20:24 pm
przez kamila
w sierpniu prześwietlenie robiliśmy a mamy wrzesień. Pieszczocha skończyła przed chwilą 11 miechów.

Napisane:
Pn paź 16, 06 17:27 pm
przez mia_mia

Napisane:
Wt lis 14, 06 18:58 pm
przez usiak_dw

Napisane:
Wt lis 14, 06 19:03 pm
przez niezwyciężona

Napisane:
Śr lis 15, 06 0:33 am
przez MiMi
dzieki asia ze czuwasz
wracajac do tematu- widze po wlasnym psie ze nie tylko rozwija sie i 'mężnieje" ale na wysokosc tez idzie wciaz. wiec wzrost to sprawa osobnicza, u niektorych hamuje szybko u innych pozno. mam nadzieje ze pyza juz przestanie


Napisane:
Śr lis 15, 06 11:52 am
przez niezwyciężona

Napisane:
Cz lis 16, 06 0:21 am
przez MiMi
hm czy mogl byc wplyw tego ze jedna mieszkala na dworze? u malamutów mogło to miec znaczenie?

Napisane:
Cz lis 16, 06 0:27 am
przez niezwyciężona
mysle ze ma duze znaczenie gdzie przebywa pies- blokowe psy jesli sa chowane naturalnie bez odzywek i nawet przy wiiekszej ilosci spcerow zawsze beda inaczej wygladac niz te ktore maja nieograniczony dostep do wyjsc na ogrod lub podworko. mialam malamuta ktory do 6 lat byl w domu ze mna potem jak wyjechalm z domu rodzice zabrali go do sibie i po pol roku to nie byl ten sam pies.

Napisane:
Cz lis 16, 06 0:32 am
przez MiMi
czyli wiecej ruchu i swobody wplywa na lepszy rozwoj, to w sumie jasne ale ciekawe ze u malamutów, gdzie fakt, ruch ma ogromne znaczenie, miejsce zamieszkania mialo wplyw na wzrost do tego stopnia ze widac bylo roznice na przykladzie dwoch psów, czy to moglo miec wplyw ze malamuty czuja sie swietnie na dworze. a psychika tez ma wpływ na wzrost? czy sytuacja gdy pies np dobzre zywiony ale np bez bodzcow stymulujących go- np zabawa z panem, z innymi psami, spacery poznawanie nowych ludzi miejsc, zwierzat moze miec wplyw na wzrost i rozwoj?

Napisane:
Cz lis 16, 06 10:18 am
przez niezwyciężona
mysle ze nie chodzi tu tylko o mlamuty bo w kazdej rasie mozna by cos powiedziec-ja moge sie tylko wypowiedziec na przykladzie tej rasy bo nie chce gdybac. ale mysle ze pies na dworze ma tyle bozocw-wieczne pilnowanie,zwracanie uwagi na kazdego przechodzacego,wieczne napiecie miesni,skupionna uwaga ma tez wplywa na rozwoj niz domowy pupilek spiacy na kanapie i od czeasu do czasu zrywajacy sie na odglos zza sciany


Napisane:
Cz lis 16, 06 10:22 am
przez Żmija
Dużo ras użytkowych i pierwotnych lepiej chowa sie na dworze. O jakości szaty długowłosych nie wspomnę.
