Nie wiem czy jeszcze ktos bedzie pamietal LULU ktora adoptowalem prawie rok temu
Bida widac ze az sika za mna po nogach i jestem jej 'panciem'
Jesli chodzi o zachowanie w domu jest idealna gorzej kiedy na spacer mamy isc ucieka do klatki i musze ja wyciagac.
Na podworku nie jest juz tak zle potrafi przejsc obok przechodnia gorzej kiedy ktos sie zatrzyma ze mna porozmawiac wtedy jest sters i to duzy
Najlepiej czuje sie na wsi u rodzicow z innymi psami na zagrodzonej posesji miala 3tyg wakacje i wygladala wysmienicie i tu dochodzimy do sedna sprawy.
Przez te 3tyg siersc miala idealna mimo ze byla na karmie z biedronki (wiem wiem niestety wakacje u babci i brak mojego nadzoru zrobily swoje) + gotowane pluca + paszowit i... gram siersci jej nie wypadal ciagalem ja za siersc a ta wogole nie wychodzila
Po powrocie do bloku wypadanie siersci wrocilo
Teraz jako ze spodziewamy sie z narzeczona dziecka przeprowadzilismy sie do nowego mieszkania i jest jeszcze gorzej bywa ze rano i wieczorem odkurzam o tyle dobrze ze terakota i panele sa ale...
Boje sie co bedzie jak sie dziecko pojawi nie widze raczkowania czy zabaw na podlodze bo wszystko w siersci bedzie
Nie widze tez trzymania lulki caly czas w klatce
Prosze poradzcie cos ciezko sie z kobieta w ciazy rozmawia i zaczynaja sie walki o psa ze po co to mi bylo itp ze syf u nas w domu ciagle jest
zazdroszcze ludziom u ktorych ten problem sie nie pojawia bo uwierzcie to jest uciazliwe (na poprzednim mieszkaniu pol dnia siedzialem i wydlubywalem siersc Lulki z kanapy)
domyslam sie ze to spowodowane stresem jest pytanie tylko jak to leczyc




