z preparatów- mozna kupic otosol, dostepny w sklepach zoo, czesto w marketach na pasazu. ja czyszcze rzadko, i tylko hustką higieniczna, bo być może otosol szczypie albo w jakiś inny sposób jest to dla psa odczuwalne, bo powodowało panikę u moich.
na widok paleczek wszystkie trzy dostają ataku paniki, więc robię tak: owijam najmniejszy palec husteczką higieniczną, wkladam do ucha i czyszczę. podobno nie ma się co przejmować, nie przebijemy błony bębenkowej, gdyz droga do niej jest w kształcie litery "L" więc "zakręca", a nie tak jak u człowieka- jest prosta. niemniej nie nalezy przesadzac

no i to co mowil john, mnostwo dobrych smakołyków, jesli moj mistrz paniki krecik się przekonał tym sposobem do czyszczenia uszu, to myślę że każdy pies da radę
