Witamy ponownie, tym razem już z naszym "Maleństwem". Berta, bo tak ma na imię, ma prawie 8 lat , waży 30 kg, no i oczywiście jest suuuperaśna

. Została "adoptowana" od prywatnej osoby, która z tzw. względów osobistych nie mogła się nią dalej zajmować. Początkowo chcieliśmy młodszego psa, bo wszystkie psiaki w rodzinie były zawsze od szczeniaka, ale szkoda nam się jej zrobiło, że w tym wieku musi szukać nowego domu i może mieć z tym duży problem. Każdy chce mieć słodkiego malucha, a te w sędziwym wieku czekają czasami bardzo długo na swojego człowieka. Druga rzecz to, że nie chcieliśmy, aby tułała się z domu do domu i już nie daj Boże, trafiła do jakiegoś pseudohodowcy. Dlatego postanowiliśmy dać jej dożywocie i oto jest z nami. Berta nie jest szlachcianką i w jej żyłach nie płynie błękitna krew, aczkolwiek zachowuje się jak prawdziwa bulldama- chrumka, pierdzi i żebrze o jedzenie

. Po prostu jest przeurocza. Nawet się nie spodziewaliśmy,że tak szybko się zaklimatyzuje, zachowuje się jakby była z nami od zawsze. Mamy nadzieję, że jest jeszcze wiele wspólnych lat przed nami i zdążymy się sobą nacieszyć. Póki co, leczymy uszy, opuszki i zrogowacenia
[/img]