Dla mnie najważniejsza kwestia to ile trwają te niepokojące objawy.
Jak jeden wieczór to bym nie panikowała jeżeli temperatura jest w normie jeżeli jednak kilka dni to chyba nie potrzeba ludzi z forum, żeby dojść do wniosku że pies jest chory.
Mój był osowiały, nie za bardzo pił i jadł, biegunkę miał niezłą dwa dni temu. Stękał jak leżał trochę i chyba coś zjadł nie tak bo na drugi dzień mu przeszło a wieczorem tego samego dnia już jadł i pił. Stąd moje spokojne podejście do tematu.
Ja jestem za opcją "bez paniki"
Jak wyjmowała nam Pani kleszcza (takimi szczypczykami wykręcała go więc kręci się czy nie

) to pytaliśmy o to jak się zabezpieczać. Usłyszeliśmy, że owszem jest szczepionka ale na jedną z wielu chorób jakie kleszcze przenoszą i nadal zarazić się pies może czymś od kleszcza.
Poleciła natomiast regularnie stosować preparaty przeciw kleszczowe te na skórę.
bandida przy tej babeszjozie to ranka tam gdzie był kleszcz jest różowa i/lub napuchnięta czy np może być normalna skóra tam??