w zeszły weekend Lugerkowi strzeliło 6 latek

ale ze wzgl. na plany wyjazdowo-wystawowe Uzinki świętować będziemy dopiero teraz.
W każdym razie swoje 6 urodziny Lugerek spędził sielsko-anielsko u mojej siostruni

zamiennie wylegując się na kanapie to uganiając się za marianami
Ogólnie ten roczek minął nam bardzo dobrze. Trzyma się chłopak dziarsko, ciągle jest aktywny i ćwiczy, zaliczył z powodzeniem kilka wystaw, ale najważniejsze, że ciagle jest z nami w pełnym zdrowiu i świetnej kondycji; nie wszystkim się to podoba, ale cóż...ja tam jestem zadowolona
Oczywiście szykujemy imprezkę, będą przyjaciele i smakołyki i mam nadzieję, że tym razem kucharz nie ucierpi
