Witam ponownie wszystkich i dziekuję Wam serdecznie za pozdrowienia, życzenia, privy i gg. Nie odpisywałam, bo synus mi świat cały przesłonił ( oprocz moich futrzastych bullkow oczywiście).
W domu sielanka bullodziecięca. Wszyscy zdrowi i żarci niesamowicie.

Jaś, zwany Paszczakiem bądź marmozetą uznaje pieski za naturalny element krajobrazu.A bullki zakochały się w moim małym Wielkim człowieku. łazimy mnóstwo na spacery , jeździmy nad Wisłe, albo do Radzymina.Oczywiście budzę sensację- panienka z dwoma bullami i dzieckiem w chuście lub w wózku. Ulice moje- wszyscy się usuwają. Za to mnóstwo ludzi z dziećmi podchodzi i wita sie z oszołomiastą Fi i spokojniutkim jak zwykle Piratem.Paszczak robi bullom dobry PR. Krótko mowiąc Paszczak całkiem porządnie wybieguje bulle. Trochę zaniedbałam pracę z psami, ale tylko trochę. Ale już nadrabiam całą parą.

Koniec leniwych spacerów i beztroskich zabaw. Oprócz tego, że Fi czuje się matką Polką , ma ochotę porobić coś jeszcze.
DZIEWCZYNY- WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WAS I WASZYCH MALUCHÓW.
A to kilka wczesnych zdjęć Jasia:
Brudna poduszka do karmienia

:
Kilka zdjęć moich maluchów, sprzed 2 m-cy, autorstwa kolegi.
Pocztówkowe:
Bulopodobny , kochany Piratek:
Fi z ukochanym wujkiem- szalona miłość:
Czas relaksu: