A tak serio... pierwsze co Buffy robi po przebudzeniu to pędzi do niego i wylizuje mu futro. Potem chodzi za nim krok w krok, podrzuca mu swoje zabawki lub poprostu zasypia z nosem wtylonym w jego sierść. Królik nie ma klatki. Do Kulka "nalezy" kuchnia i w zasadzie Buffy jest jedynym zwierzęciem które ma bezstresowy dostęp do jego terytorium (innym psom Kulek skacze do gardła - nie zartuje). Pewnie więc w jakiś króliczy sposób ta miłość jest odwzajemniona bo królik nie jest zwierzakiem cierpliwym a Buffiowe pieszczoty znosi nadzwyczaj spokojnie.
PS. Żeby nie było niedomówień... Kulek to ten kawałek waty przyklejony do Buffinego pysia



