No i stało się

Znaleźliśmy fajnego weta i to pod samym nosem.
Jako, że pies zwymiotował tabletkę na odrobaczenie w drodze powrotnej od weterynarza trzeba było zakupić kolejną a przecież w takiej sprawie nie trzeba wybierać specjalistów i poszliśmy do najbliższego weterynarza 5 min drogi od domu.
Okazało się, że Pan zna bulki i nie jest przeciwnikiem barfa - chociaż mówiłam, że surowe mięso więc nie wiem czy samo pojęcie barf znał. Doradził tylko, że wołowinę to rzadko tak raz na tydzień, na dwa tygodnie dawać a wieprzowiny najlepiej wcale bo syf tłusty jest.
Oczka też ocenił i powiedział, że to normalne u bulków takie zaróżowienie i jedynie świetlikiem przemywać bo szczenior ma jeszcze płytkie kanały łzowe i może się ropa zbierać ale wyrośnie z tego.
Dziękujemy Wam bardzo za pomoc i rady.