Idąc Twoim tokiem rozumowania bauz, zadziałało samoleczenie, tzn. że sama karma Hills DD przez 3 miesiące tę florę wyczyściła i ustabilizowała. Być może, ale ciekawe jest to, że przez wcześniejsze kilka miesięcy karma hypoalergiczna nie dała rady tejże flory ustablizować, ani nie pomogły też klasyczne leki antyalergiczne, serwowane przez bardziej kompetentnych wetów [tych niekompetentnych, co leczą sterydami EN na szczęście unikała] (biedni sa ci weci, bo wg Ciebie niekompetentni - w takim razie bardzo trudno takiego w Polsce znaleźć w temacie alergii).
Jakie z tego wnioski - nie neguję tego, że homeopatia nie jest pierwszym źródłem wyboru dla weta - Agnieszka sama się uleczyła, korzystając z niesprzyjającego klimatu Szczecina, brawo Gnieszku
Szkoda, że ja sam siebie z alergii wyleczyć nie mogę







