Najprawdopodobniej dziś mój Borek zjadł gumę do żucia! Teraz się zastanawiam, czy 1 czy 3:(
2 zżute leżały na stole a dziś rano zniknęły (może mąż rano wyrzucił je do kosza, ale jakoś w to wątpię) no i jedna leżała na kawałku papieru toaletowego na stole a teraz patrzę, ze papier z nią zniknął!
No i jedyne racjonalne wytłumaczenie, to że to zjadł. Tylko on papieru zazwyczaj nie żre, tylko rozrywa na mniejsze kawałki, ale szukałam go i nic, nigdzie nie ma! A słyszałam brzęk kubków -czyli, że Borek łaził sobie po stoliku i trącał je nosem, ale jak przyszłam to gumy z papierem już nie było!
Teraz się zastanawiam, czy może mu się coś stać...
Czy ktoś miał taką przygodę ze swoim psem?






