Kochani myjcie swoim bulom łapy od czasu do czasu profilaktycznie, mamy zimę, błoto, śnieg, sól, piasek.

Po spacerze obowiązkowe wyciaranie łapek, także między palcami, nie tylko z wierzchu. A jak łapki robią się charakterystycznie czerwone, to k-hex, manusan i inne środki, ale nie jednorazowo, tylko do skutku co 2-3 dni. Dodatkowo, poniewaz te środki wysuszają polecam odżywkę. Stosuję odżywki firmy Hery - wg mnie są super.
Trochę profilaktyki nie zaszkodzi, a bule naprawdę szybko łapią problematyczne 'coś' między palcami (zapewne jest to jakoś związane z ogólną 'odpornością' rasy). Lepiej potraktować je jak się zaczyna rozwijać, niż robić zeskrobiny i stosować antybiotyki.
Oczywiście szampon to nie wszystko, odporność na takie paskudztwa zależy od odporności całego organizmu, a ona nie jest zależna od szamponów tylko diety, ruchu, zabawy, uporządkowanego życia i stonowanej ilości stresu, a na to prostego przepisu już nie ma.