przez Maja G. » Śr mar 18, 09 15:17 pm
hmmmm...no oczywiscie, ze nie badali.
Ale czy to mozliwe, zeby przy zwichnieciu rzepki kulawizna zaleczala sie i wracala?
Milka po dluzszych spacerach, albo intensywnym szalenstwie z kolegami zaczyna kulec, kuleje mniej wiecej pol dnia, gora dzien...widac, ze ja to boli... potem przestaje, zwykly spacerek na siku zero objawow, przez kolejne dni zero kulawizny, intensywny spacer, znow zaczyna kulec i tak w kolko... to dotyczy obu tylnych lap
wet mowi, ze przeziebia sobie lapy, ale do cholery w srodku lata chyba nie przeziebia sobie lap, a tez kuleje?!
jeszcze jedna rzecz wyszla przy badaniu Milki - ma powiekszone serce...ponoc to normalne w jej wieku ( 6 lat ).... Janeczek powiedzial, ze poki co, tylko nalezy raz na rok kontrolowac serce i nic wiecej nie robic...
pytalam o jakas pomoc farmakologiczna, powiedzial - NIE, psa nalezy zaczac oszczedzac, koniec z godzinnym bieganiem za pilka, nie moze latem przesadnie lazic po sloncu i nie powinna forsowac sie ( tak jak to bulle potrafia w zabawie ).
"Zwierzęta istnieją dla siebie samych. Nie stworzono ich dla ludzi, tak samo jak czarnych nie stworzono dla białych, a kobiet dla mężczyzn" - Alice Walker