Czyli jak dobrze rozumiem w umowie można zaznaczyć ze jeżeli szczeniak zginie nagle a sekcja zwlok wykarze ze stało się to z powodu jakiś wczesniej zaistnialych okolicznosci to hodowca powinien dać nowego szczeniaka? Tylko też chodziło mi o coś innego, bo w opisywanej sytuacji mleko się już wylało i szczeniak umarł a my zdażyliśmy się przyzwyczaić do szczylka... a mnie właśnie chodzi o to żeby przed kupnem wziac szczeniaka do weta i zrobic wszystkie badania ktore sie da, sprawdzić i uniknąć bólu, smutku i poczucia winy.... bo taka sytuacja chyba zupełnie podłamałaby moją wiarę w siebie...
i co z tego że możemy dostac nowego szczylka jak ten pierwszy nie żyje




