Używałam wszelkich dostępnych... Po wstepnym okresie neurostymulacji ( po 10 dniu zycia) starałam sie im pokazać jak najwięcej nowych powierzchni, a tym samym nowych zapachów. Był styczeń, więc podwórko odpadło z przyczyn oczywistych. Ale w domu - kafeli, parkiet , drewno, szyba, dywan, kot, starszy brat

, szeleszczące foliowe worki, typowe odgłosy domowe - pralka, zmywarka, telewizor, muzyka, odkurzacz... i co tylko jeszcze przychodzi do głowy. Dowolnośc jest spora - po prostu - im więcej - tym lepiej. Po prostu później, wszystko co nowe nie jest straszne - jest ciekawe. Uczymy je w ten sposób, ze poznawanie świata nie jest strasznym i stresującym przeżyciem, a wnosi ze sobą mnóstwo ciekawych bodźców.