do co poniektórych ludzi którzy mówią stop pseudohodowli i wspierają schroniska-
czytając to wszystko mam wrażenie, że niektórzy forumowicze maja do mnie żal, że odkupiłam bite szczenię, które jak przypuszczam, wczesniej czy pozniej i tak byloby oddane do schroniska.
Czyli mam rozumieć, że ratowanie psów jest OKEY, ale tylko wtedy gdy posiadają papiery, tak?
Przypuszczam, że gdybym napisała, że odkupilam od wlasciciela bitego psa, który ma rodowód, byłabym tu zasypana przemiłymi słowami i komentarzami jaka to ja jestem przewspaniała kobieta o dobrym sercu.
A tak, jestem tą zła, bo mam psa z "pseudo".
Niech tak więc zostanie. Nie zależy mi na opini "złotej kobiety" na tym forum
BURDY
Pojawił się wątek związany z wydatkami i finansami.
Owszem, napisałam, że na psa mam przeznaczoną określoną sumę,
ale miałam na myśli zakup samego szczylka. Suma była okreslona,
bo chciałam Przyjaciela do kochania, więc interesowały mnie pieski
do 2 000pln. To nie znaczy jednak, że nie mam środków do utrzymania mojej prosi. Na pieniądze nie narzekam i na żaden kryzys póki co się nie zanosi -odpukać
No i "przepraszam" za to, że mam prosiaka z "pseudo".
Gdyby nie ja, za jakiś czas byłby pewnie jeden bull "w typie" wiecej, w dziale 'schronisko'
