Nie mam zamiaru tutaj się tłumaczyć bo nie o to nam chodziło gdy się tu rejestrowaliśmy. Teraz widze ,że chyba jednak mogliśmy tego nie robić...
Na psa czekaliśmy kilka miesięcy. Co jakiś czas dostawaliśmy telefony,że już szykują dla Nas wizyte przedadopcyjną,że już mają upatrzonego psa dla Nas i na 90% pojdzie do Nas o ile tylko przejdziemy pozytywnie wizyte. Na tym sie za każdym razem kończyło. Suczka (dzięki Bogu) znalazła dom ale niestety nie u Nas. Bo ktoś był bliżej,bo do Nas sie nie chciało nikomu jechać. Ja bym nawet opłaciła trase. Nikt się nie pofatygował. Nie mam do nikogo żalu ani nie chce nikogo oskarżać. Korzystając z tego ,że nasz jamnik jest jeszcze młody a ja chwilowo nie pracuje i moge poświećić czas nowemu domownikowi,zdecydowaliśmy się na psa z ogłoszenia.
I możecie tu Nas krytykować,ja Was rozumiem. ale nie stać Nas wydać 2 tysiące zł na rodowodowego psa. - to Nami głownie kierowało.
Zaraz zaczną się ataki,że skoro mnie nie było stać to po co brałam takiego psa i po co wogóle się decydowałam na psa tej rasy...
Przykro Nam i czekamy na dalszą krytyke...









