przez Szajba » So wrz 18, 10 0:04 am
Pegy to cudowna suka. Jak na takie doświadczenia jakich doznała w swoim życiu to jest nad wyraz spokojna i bezproblemowa (psychicznie stabilna). Chciałabym wygrać w totka i pomóc tym wszystkim psom takim jak Pegy. Swojego czasu bardzo przejęłam się sprawą Malinki z AST. Nigdy nie widziałam tak chudego bulla! Ale wiem, że nie dałabym rady opiekować się tak skrzywdzonym psem. Wizyty u weta co dwa dni, brak czasu na to i pieniędzy. Brak warunków by wziąć do domu drugiego i do tego schorowanego bullka to by mnie przerosło. Dlatego nie każdy z nas ma w domu psa z adopcji. Mam nadzieję, że kiedyś, gdy będę miała odpowiednie warunki oddam swój kąt i serce adoptowanemu psu.
Ale zdając sobie sprawę z tego co za sobą niosą pseudohodowle i ogrom pracy z psem z adopcji, biorąc do domu pierwszego bulla, nie będąc do końca pewna, czy wychowaniu zdrowego psa podołam zdecydowałam się na psa z rodowodem. Kalkulacja jest prosta. trzeba mierzyć siły na zamiary.
P.S. Co do opiekunów Pegy i innych psów adopcyjnych, jestem dla Was pełna szacunku, podziwu. Nie wyobrażam sobie nawet, jak ciężko musi Wam być borykać się każdego dnia z głębokimi ranami waszych podopiecznych (przyjaciół, towarzyszy, nowych członków rodziny), jak ciężko jest oddawać siebie każdego dnia, aby dać tym psom wyjątkowa miłość jaka im dajecie. Jedyne co mogę zrobić to pomóc, wspomóc, wesprzeć na miarę swoich skromnych możliwości. Jesteście wielcy, odważni, ciepli i wyjątkowi. I nie ważne co plotą Wasi sąsiedzi za Waszymi plecami, co mówią pod nosem, bo ratujecie życie "psu mordercy". Ci ludzie są zbyt mali by zrozumieć jak wspaniali jesteście. A Ci którzy kupują w pseudo wstydźcie się.
Ale pojechałam i zboczyłam z tematu. Mam nadzieję, że nie ma mi nikt za złe. A Ci, którzy wspierają pseudo mogą się tylko wstydzić.
Avec L'Amour KIA Sunflower Power